sobota, 30 marca 2013

Wielkanocny zawrót głowy

W zasadzie już od świąt Bożego Narodzenia mieliśmy plany na Wielkanoc.  Moi dziadkowie od strony mamy obchodzą 50. rocznicę ślubu i nie chciałam, żeby nas zabrakło na tej szczególnej uroczystości. Niestety, stało się inaczej. W ostatniej chwili, z powodu nagłej choroby naszego synka, jesteśmy zmuszeni zostać w domu. Zaczęłam więc gorączkowe przygotowania do Wielkanocnego śniadania. Chciałam, żeby mimo zmiany planów było wyjątkowo. A w domu gotowe były jedynie pisanki.  Zaopatrzyłam się więc w potrzebne produkty, wyczarowałam babkę cytrynową i sernik. W mieszkaniu roznosi się przyjemny zapach pieczonego ciasta, co niezmiennie kojarzy mi się ze świętami.
Nasi serdeczni sąsiedzi podzielili się z nami święconką. Ogłaszam więc, że święta się odbędą. Chore, gorączkowe, ale klimatyczne i rodzinne.
Tym samym, z okazji pierwszych blogowych świąt Wielkanocnych, życzę wszystkim Boginioczytaczom przede wszystkim zdrowia i spokoju ;-)
m.









A tuż po świętach kocyki z wyjątkową personalizacją. Koniecznie zajrzyjcie!




Wielkanocne DIY - bieżnik z serwetek na stół



    Gdy lubimy świąteczne dekoracje, a przyznaję - ja uwielbiam każdą kolorową odmianę, liczy się każdy dobry pomysł :) Kiedyś wpadłam na to, by niewielkim kosztem stworzyć własny bieżnik, który będzie idealnie pasował do aktualnej dekoracji mojego domu. Mianowicie, kupiłam śliczne serwetki i chcąc nawiązać do dekoracji stołu, który przygotowałam na przyjęcie, z takich serwetek zrobiłam bieżnik, który położyłam nie na stole, a na półce z książkami oraz na stoliku kawowym, pod szkło.Wyszło fajnie, spójnie, a jak się znudzi - bez żalu wyrzucamy do kosza :)

Jak taki bieżnik przygotować? Banalnie prosto! Rozkładamy kilka serwetek (w zależności, jakiej długości ma być bieżnik) i odwracamy je na drugą stronę. Sklejamy taśmą klejącą, przewracamy na prawą stronę i... jest :))








Dla mnie najpiękniejszą dekoracją nie są jednak ptaszki, pisanki i inne cuda, ale po prostu - świeże kwiaty :) To jest podstawowy element mojej dekoracji świątecznej.


I choć za oknem zima ;) to nastrój, dzięki kolorowym kwiatom, panuje w domu zupełnie wiosenny!



Miłego szykowania Świąt, kochani! Wracam do kuchni :)))


~PaT

środa, 27 marca 2013

Apaszki, szaliczki, chustki z krainy miękkiego minky



     Święta świętami, ale nie tylko nimi człowiek żyje, chociaż to Wielki Tydzień ;) W tym roku czas przygotowań przesłania mi maszyna do szycia. Śni mi się nocami i wieczorami nie daje odpocząć - dosłownie palce mnie swędzą i po prostu MUSZĘ szyć. Jakieś totalne uzależnienie.
Wczoraj odwiedziłam cudowne miejsce - CRAFTOHOLIC SHOP w Gdańsku. Tyle cudnych tkanin to ja chyba nigdy naraz nie widziałam :))) Kraina minky, cudnych materiałów i boskich tasiemek dedykowanych głównie dziecinnym uszytkom, ale nie tylko - minky krainka dosłownie :))) Po prostu się zakochałam! Nabyłam dosłownie kilka sztuk tłustych ćwiartek (nowa miara dla mnie - do tej pory kupowałam w hurtowniach materiały na metry :D), przez godzinę wybierałam i uwierzcie mi - kupiłam tylko 5, to było bardzo powściągliwe z mojej strony :)))) Ale już wiem, że jeszcze nieraz tam zawitam :D Pozdrawiam serdecznie fantastyczne i wyrozumiałe ekspedientki - co za miła odmiana po sklepach tekstylnych, gdzie o uwagę, a nawet obsłużenie jest ciężko, baaaardzo. W CRAFTOHOLIC SHOP można naprawdę komfortowo zrobić zakupy.
Artykuł nie jest sponsorowany (a szkoda :D), więc wiecie, że mój zachwyt jest szczery :D

Gdy wróciłam do domu, nie miałam zamiaru szyć już, byłam zmęczona, było późno etc.. ale jak zwykle - maszyna mnie pokonała, nadając ultradźwiękową wiadomość, dostępną tylko dla moich uszu. "Szyj, szyj, a zobaczysz, co z tego wyniknie"... I zobaczcie, co wynikło...

Generalnie modę na minky uważałam za przereklamowaną, zbyt już mocno obecną na rynku, by było warto ją dla siebie odkryć, ale! Wystarczyło raz dotknąć i po prostu odjazd.. takiej miękkości dawno nie czułam, cudowne wrażenie sensoryczne i estetyczne :)) Na razie uszyłam dla swoich dzieci i dla mojego cudnego chrześniaka Bru, ale już wiem, że też chcę taką apaszkę albo komin :D W końcu miękkość to luksus zarezerwowany nie tylko dla dzieci!



Uszyłam dwie wersje - jedną dla maluchów, bardziej wyciętą pod szyją, i drugą dla starszaków, taką bardziej piracko - zawadiacką :D










Idę na kurs, mocno spóźniona, ale co tam, musiałam Wam pokazać moje nowe uszytki :) Mam w planie uszyć też dla dziewuszek i dla chłopców bardziej kolorowe, jakbyście mieli ochotę - pisać na mail boginieprzymaszynie@gmail.com :25zł sztuka :D 
Będę prezentować na bieżąco!

Jeśli chcielibyście uszyć sobie takie cudeńka, materiały na nie znajdziecie na stronie:





wtorek, 26 marca 2013

Wielkanocne SOS dla zapracowanej mamy

Przyznaję, że w ostatnich latach nie przykładałam szczególnej wagi do Świąt Wielkiej Nocy. To zawsze Boże Narodzenie wydawało mi się bardziej klimatyczne i warte celebrowania. Jak to zazwyczaj bywa i jak to często można usłyszeć: wszystko zmieniło się, gdy zostałam mamą. Poczułam odpowiedzialność za budowanie wspomnień świątecznych mojego synka. I mimo, że jest jeszcze malutki i pewnie niewiele jeszcze zapamięta z tego, co się obecnie wokół niego dzieje, postanowiłam zadać sobie trud i zbudować w domu prawdziwie świąteczną atmosferę. Oczywiście szybko się okazało, że czas, jakim dysponuję to zaledwie ułamek tego, czego potrzebowałabym do realizacji planu. Dlatego szybko poszłam po rozum do głowy i postanowiłam przygotować dekoracje nie tylko z tego, co mam dostępne w domu, ale też szybkie i proste, a zarazem efektowne. Polecam ten sposób każdej zapracowanej mamie! Dzieci na pewno docenią nasze starania.

Do wykonania Wielkanocnych ozdób potrzeba:
Jajka (najlepiej z biała skorupką), wydmuszki przepiórcze, rafia (ja wykorzystałam z bukietu, który dostałam kilka lat temu), słoik, kolorowe serwetki, farbki plakatowe, barwniki do jaj, ocet, ścinki tasiemek i koronek (tu doskonale przydaje się pasja szycia), klej




1. Bierzemy miskę, w którą wlewamy zimną wodę z solą. Moczymy w niej jajka (ok.20 min). To zapobiegnie pękaniu skorupki w trakcie gotowania.

 (Tu bardzo łatwo o wypadek ;-)

2.W drugiej misce rozrabiamy barwnik (według przepisu producenta). Moczymy w nim jajka, a następnie wykładamy je na talerz. Wiele osób natłuszcza jajka po wyschnięciu, żeby kolor był bardziej intensywny, ja jednak wybrałam opcję dalszego ich ozdabiania, więc olej mógłby zaszkodzić.



3. Malujemy wzory wedle uznania. Jako że nie miałam czasu na wyprawę po profesjonalne farbki, wykorzystałam zwykłe plakatówki. Doskonale się nakładały. Nie rozrabiałam ich jednak z wodą. Chciałam, żeby kropki były wyraziste i grube.




4. Przygotowujemy tasiemki i koronki. Wycinamy odpowiednią długość.



5. Na jajku robimy kropkę klejem typu Super Glue. (Osobom niewprawionym polecam rękawiczki). Przykładamy tasiemkę i przytrzymujemy delikatnie.

6. Umieszczamy pisanki w miejscu docelowym. Ja wybrałam wazon z baziami.






7. Bierzemy wydmuszki przepiórcze, rafię i słoik i serwetkę. Na dnie słoika umieszczamy część wydmuszek, przykrywamy rafią. Resztę wydmuszek umieszczamy między liśćmi, tak by przypominały ułożenie w gnieździe.




8. Przykrywamy słoik serwetką i zawiązujemy kokardkę z rafii.




Tym samym przy niewielkim nakładzie czasu w naszym domu nastała przyjemna świąteczna, wiosenna atmosfera. Szkoda tylko, że za oknem tak zimowo...

poniedziałek, 25 marca 2013

DIY - koszyk wielkanocny z filcowej podkładki



     Rozpoczął się Wielki Tydzień, zatem przygotowania do obchodów Świąt Wielkiej Nocy czas zacząć! Nie będziemy tu pisać o przygotowaniach duchowych, niech każdy załatwi to - bądź nie - według własnego uznania :) Dla nas jednak nieodłącznym elementem tego czasu jest świątecznie przystrojenie naszych mieszkań :) Chociaż aura za oknem nie nastraja pozytywnie, to wierzymy gorąco, że wiosna jest już tuż - tuż za progiem! I próbujemy kolorowym wystrojem zachęcić ją, by w końcu przyszła - w pełnej krasie!

Na pierwszy ogień coś, co dosłownie każdy może zrobić sam w domu. Nie wymaga to najmniejszych umiejętności - musicie w to uwierzyć, bo dobrze wiem, że łatwo sobie wmówić, że mamy dwie lewe ręce. Z poniższych wskazówek dowiecie się, jak własnoręcznie i tanio przygotować swój własny wielkanocny koszyk :) Do tego bardzo modny, bo z filcu!

Do wykonania koszyka potrzeba:
- filcowej podkładki na stół, do kupienia w każdym supermarkecie oferującym też wyposażenie domu. Koszt takiej podkładki to kilka złotych. Ja wykorzystałam starą, używaną już w domu, która przestała mi pasować do wystroju :)
- nożyczki, szpilki, igła do muliny
- kolorowa mulina do wykończenia
- kolorowe guziki bądź inne akcesoria do dekoracji, np sztuczne kwiatki, aplikacje kwiatowe i cokolwiek byście chcieli do tego wykorzystać
- cienki arkusz filcowy - jeśli chcecie literki na koszyczku :)
- klej superglue

Czas wykonania to ok pół godziny. Krótko, prawda?

1. Bierzemy podkładkę


2. Rozcinamy podkładkę na 3 części. Pierwsza część ok 15-20cm (razem z wzorem), będzie to stanowiło rant koszyczka, ok 3cm pas na rączkę koszyczka, oraz resztę, która posłuży na dno.


3. Bierzemy część, która będzie bokami koszyczka, i spinamy szpilkami na zakładkę ok 1,5cm:


4. Odrysowujemy na kartce dno koszyczka: 


5. Wycinamy powstałe kółko z kartki:



6. Rozcinamy kółko i przykładamy do pozostałego większego kawałka filcu. Obrysowujemy z dodatkiem ok 0,5cm i wycinamy nożyczkami:




7. Następnie zszywamy pasującą kolorystycznie muliną, można "na zakładkę" albo w sposób, jaki zaprezentowałam na zdjęciu. Nie wygląda to może pięknie, ale na dno włożymy jeszcze serwetkę, więc nie będzie widać.


8. Zszywamy bok koszyczka:


8. Teraz najtrudniejsze. Dno koszyczka, czyli nasze kółko z filcu, należy wcisnąć do środka koszyka i przypiąć szpilkami, uformować, aby to dobrze wyglądało. Jak już się nam uda - zszywamy kolorową muliną, na "grubą fastrygę". Mulina jest gruba i bardzo wytrzymała, nie ma konieczności zszywania tego mocniej.



9. Dopinamy pozostały kawałek filcu jako rączkę. Przyczepiamy szpilkami, a następnie doszywamy - najładniej wygląda, jeśli miejsce zszycia od razu przysłonimy guzikiem albo inną dekoracją. Ja zdecydowałam się na guziki z obu stron zszycia:





10. Koszyczek niemalże gotowy!!! Teraz najprzyjemniejsza część - ozdabianie :)) Można to zrobić w dowolny sposób, udekorować sztucznymi kwiatkami, tasiemkami, kokardkami itp, albo tak jak ja - literkami wyciętymi z filcu. Jeśli macie ochotę na coś takiego, zobaczcie, jak łatwo to zrobić! 
Na arkuszu rysujemy litery, wycinamy je. Pamiętajmy, żeby rysować je na lewej stronie w odbiciu lustrzanym. Gdy już narysujemy - wycinamy. Przygotowujemy klej i lateksowe rękawiczki (żeby nie ubrudzić rąk klejem):


11. Zaczynamy naklejanie - zaczynamy zawsze od naklejenia pierwszej i ostatniej literki, żeby nam się na pewno zmieściło. Używając szybkoschnącego kleju trwa to naprawdę króciutko :D


12. Kiedy literki są naklejone - już tylko zawiązanie ozdobnej tasiemki, włożenie na dno serwetki i pisanek - i koszyk gotowy! Jak Wam się podoba? Spróbujecie sami? 





Do roboty, kochani! Świąteczny zegar tyka!