czwartek, 19 maja 2016

10 powodów, dla których fajnie jest mieć bliźnięta!


     Jeśli panikujesz, bo właśnie dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży z bliźniętami… albo im bliżej porodu, tym bardziej ogarnia cię blady strach… w tej chwili PRZESTAŃ! Mam dla Ciebie zbiór argumentów, dla których posiadanie bliźniąt jest po prostu fantastyczne!


 

czwartek, 12 maja 2016

Let the magic begin!




     Już jest.
     Ona. Soczysta, pachnąca wiosną, słońcem, lekko odurzona zapachem kwitnących wiśni i jabłoni… nowa, boska kolekcja.

IN THE MAGIC GARDEN… LET THE MAGIC BEGIN!


środa, 4 maja 2016

Czas idealny… Majówka, Olsztyn i MY :D



     Gdy ogromne zmęczenie materiału daje się we znaki wszystkim dookoła… po prostu trzeba zmienić na chwilę otoczenie, by wypaść z domowej rutyny. Dlatego my, Marta i ja, plus nasza boska gromadka i nasi wspólni przyjaciele, co roku wybywamy za miasto. Niedaleko - tylko o tyle, by poczuć się dobrze gdzieś indziej i spędzić trochę więcej "quality time" z najbliższymi…

(fot. Magdalena Sulwińska)

wtorek, 26 kwietnia 2016

True life… czyli w poszukiwaniu straconego czasu


     Nie wiem, czy znacie ten stan, gdy dosłownie wszystko wam opada? Ręce, szczęka, głowa nad klawiaturą… a na domiar złego jeszcze cycki? Nie? Oj, jak wam zazdroszczę!


czwartek, 24 marca 2016

Uświęcona



     Czysta radość, czysta miłość i prawdziwe szczęście odnalezione w codzienności. Kolorowa rzeczywistość, która dla innych mogłaby wydać się szara i przerażająca. Wielka rodzina, domowy rozgardiasz, hałas, bałagan i piski radości…

wtorek, 15 marca 2016

Mania przebierania, czyli zabawa z FUNIDELIA // KONKURS // wyniki


     Gdy przeprowadzaliśmy się do Nowego Domu, planowaliśmy urządzić dzieciom parapetówkę. Zaprosić kolegów i koleżanki, kuzynki i kuzynów. Jednak forma w końcówce ciąży i nadmiar obowiązków już po porodzie, jak łatwo się domyślić, pokrzyżowały nam plany! Dlatego do tematu powróciliśmy dopiero pod koniec karnawału, gdy nasze dzieci nie chciały zdejmować z siebie kostiumów z bali przebierańców, organizowanych przez przedszkola i szkoły. Zbiegło się to z fantastyczną ofertą od Funidelia.pl - zdecydowanie sklepu jedynego w swoim rodzaju, gdzie w krótkiej chwili przemienisz się w bohatera… jakiego tylko sobie wymyślisz!


środa, 9 marca 2016

Czwarty trymestr - pierwsze trzy miesiące za nami!


     Dzień Kobiet miał w tym roku dla mnie wyjątkowe znaczenie… 8 marca to też dzień, w którym zupełnie znienacka Leoś i Gucio skończyli trzy miesiące. Czwarty trymestr za nami. Najtrudniejsze dwanaście tygodni życia Okruszków… Przeżyliśmy!

Mam dzisiaj dzień podsumowań, dzień wzruszeń, dzień oglądania zdjęć, które zrobiłam od ich narodzin… jak się zmienili bardzo, jak wyprzystojnieli, jak urośli, jak upodobnili się do braci!.. A przede wszystkim - jak różnią się między sobą. Chcecie popatrzeć?

sobota, 27 lutego 2016

Miracle babies… czyli noworodkowa sesja bliźniąt



     Życie pisze niespodziewane scenariusze. I nikt nie wie tak dobrze jak ja, że zwykle są one lepsze, niż gdybyśmy my mieli decydować… Pojawienie się w naszej rodzinie bliźniąt było dla wszystkich ogromnym zaskoczeniem. I tak samo było z tą sesją, która - jak myślałam - nie do końca się udała… a jednak zaowocowała tak pięknymi zdjęciami moich cudownych dzieci - których zupełnie się nie spodziewałam!

piątek, 19 lutego 2016

Trzy serca w jednym ciele, czyli sesja ciążowa podwójnej mamy


     Jako dziecko ponoć opowiadałam wszystkim, że będę mieć dużo dzieci…  Ale gdy dorosłam i byłam mamą trzech synów, byłam przekonana, że to "dużo" właśnie już szczęśliwa trójka. Jednego tylko żałowałam - że w ciągu tych trzech ciąż nie udało mi się zrobić ciążowej sesji, którą sobie kiedyś wymarzyłam… Dlatego gdy dowiedziałam się o kolejnych maleństwach w brzuszku, wiedziałam - tym razem nie odpuszczę!


środa, 17 lutego 2016

Histeria wokół szczepień, czyli jak w tym wszystkim zachować zimną krew

Opowiem Wam dziś o rzeczy, która stresuje mnie jak nic innego. O czymś, co dotyczy każdej z nas, matek. Jedne z nas podchodzą do sprawy bezrefleksyjnie, zdają się na opinię lekarza. Inne analizują i rozważają wszystkie za i przeciw. Jeszcze inne tkwią w zawieszeniu i nie wiedzą, do którego obozu przystać. I do tego ostatniego długo należałam ja sama. Jednak od ponad czterech lat regularnie czytam publikacje, analizuję różne postawy i opinie. Jestem mniej lub bardziej zatroskana. Nie zmieniam jednak swojego stanowiska: JESTEM ZWOLENNICZKĄ SZCZEPIEŃ.

źródło:huffingtonpost.com