wtorek, 27 października 2015

Projekt: DOM POTRZEBNY OD ZARAZ! + garść inspiracji do pokoi dziecięcych



     Gdy dowiedzieliśmy się o podwójnej ciąży, przeżyliśmy szok. Już o tym pisałam i nie chcę się powtarzać… daliśmy sobie z nim radę. Ale jedna obawa spędzała nam sen z powiek najbardziej.
Nie to, czy damy radę wychować pięcioro dzieci - bo kurczę, im więcej do kochania, tym lepiej. Czas nam się skurczy i portfel też, ale przecież w ogólnym rozrachunku zyskamy o wiele, wiele więcej…

Najbardziej martwiliśmy się o to… GDZIE MY SIĘ WSZYSCY ZMIEŚCIMY???



piątek, 23 października 2015

Misja: WÓZEK DLA BLIŹNIĄT - przegląd najciekawszych podwójnych wózków


     Z wizją podwójnego wózka zaznajomiłam się już 7 lat temu, gdy jednocześnie chowałam półtorarocznego Filipka i nowo narodzonego Maksia. Dobrze, że wtedy tylko pożyczyłam wózek podwójny dla rodzeństwa, bo szybko okazał mi się zbędny - Filip szybko stał się samodzielnym małym człowieczkiem i nie interesowało go siedzenie w wózku na spacerach, wolał dreptać sam. A drzemek, niestety, nie odbywali w tym samym czasie..
Inaczej sytuacja wygląda dzisiaj, bo tym razem - z racji bliźniąt - podwójny wózek jest mi absolutnie niezbędny :) I chociaż od początku wiedziałam, który z wózków będzie nasz, przejrzałam ofertę różnych producentów. Dzisiaj Wam pokażę i krótko omówię pozycje, które wg mnie wyróżniają się na rynku spośród wszystkich bliźniaczych propozycji - bo wózków bliźniaczych jest baaaaaardzo dużo, do wyboru, do koloru. Ceny jak przy pojedynczych wózkach, od tysiąca do 8 tysięcy złotych, co niekoniecznie idzie w parze z jakością i rewolucyjnymi rozwiązaniami.
O ten post prosiliście mnie w mailach najczęściej :)) Dlatego pochylam się nad tematem i wyjaśniam, dlaczego Bugaboo był dla mnie jedynym wyborem :))


poniedziałek, 19 października 2015

Dlaczego moje dziecko nie śpi?

     Zanim urodziła się Pola, wielokrotnie zastanawiałam się, w którego z braci wda się w kwestii temperamentu: Kubę, który przespał pierwsze pół roku i w zasadzie nie zauważyliśmy, że mamy nowego domownika na pokładzie, czy Maksia, który od pierwszych swoich dni podporządkował sobie wszystkich domowników i skutecznie nie dawał o sobie zapomnieć. Już pierwszej nocy po porodzie czekałam w napięciu, żeby wstępnie ocenić, z kim przyszło mi się zmierzyć. Kuba czy Maks? Kuba czy Maks? Kuba czy Maks? W skrytości przyznam, że liczyłam na drugiego Kubę, snułam wizje maleńkiej dziewczynki, która będzie przesypiała całe dnie, w harmonii i spokoju, budząc powszechny zachwyt nad tym, jaka jest grzeczna. Bardzo szybko okazało się, że mam jednak twardy orzech do zgryzienia. Już w pierwszych dobach okazało się bowiem, że Pola w zasadzie nie potrzebuje w dzień spać. Pół godziny drzemki dwa-trzy razy dziennie i koniec. Potem organizuj matko zajęcia, żeby mała królewna nie umarła z nudów ;)



piątek, 16 października 2015

Stan (podwójnie) BŁOGOSŁAWIONY, czyli… GERIATRIA PARTY!


     Dziś w repertuarze moja własna, prywatna ściana płaczu, bo jak się nie wygadam, prawdopodobnie uschnę jak śliwka, albo odwrotnie, napęcznieję od żalu nad samą sobą jak balon. I pęknę (choć pękać zamierzam za jakieś sześć tygodni ze zgoła innego powodu ;) ).

Zapraszam na przegląd dziesięciu ciążowych upierdliwości do granic!



poniedziałek, 12 października 2015

Jestem szalona?!


     Wiecie, mam swoją małą upierdliwość, którą uprzykrzam życie wszystkim dookoła. Im jestem starsza, tym ta upierdliwość bardziej determinuje moje życie, a co za tym idzie - i innym. Wyznanie to czynię z uśmiechem na ustach. O co chodzi? Mam świra na punkcie zdrowej żywności. I nie do końca mówię o produktach z półki EKO. Tylko o takich, których jakość będzie mnie, matkę trojki dzieci, satysfakcjonowała. Im bardziej wgryzam się w temat, tym bardziej jestem zdania, że dziś coraz trudniej o dobre produkty...


czwartek, 8 października 2015

WYPRAWKA dla mamy i maleństwa wg Pat - KOMPLETNA LISTA!



     Ostatnie tygodnie to dla mnie niesamowicie szalony czas. Projekt "DOM DLA SIEDMIORGA" doczekał się szczęśliwego finału. Mamy to!!! Opowiem Wam o szczegółach w kolejnych wpisach, natomiast na pewno się domyślacie, że wymagało to od nas totalnego zaangażowania. Nie myślałam wówczas niemalże o niczym innym, niż finalizacja tej operacji ;)

Błogosławiłam fakt, że nasza nowa kolekcja została idealnie obgadana zawczasu, wszystkie szczegóły na tyle omówione, że nic nas nie zaskoczyło w momencie jej "wypuszczenia" na świat. Nie wiem, czy dałabym radę cokolwiek innego ogarnąć.
Niemniej - niespodziewanie minął wrzesień, a razem z nim kolejne tygodnie mojej ciąży. I nie wiem, jak to możliwe, że dopiero wczoraj spojrzałam w mój kalendarz ciąży i zmartwiałam, gdy pokazał mi jasno i dobitnie: 30ty tydzień! A z wieści od bliźniakowych mam, a przede wszystkim mojego lekarza wiem, że w skończonym 36tc ciąże bliźniacze uważa się za donoszone, a poza tym, że 80% ciąż kończy się do tego terminu! 
WOW! Zostało mi zatem 6-7 tygodni, bo nawet nie zakładam, że miałabym szybciej urodzić - tej opcji nie biorę w ogóle pod uwagę. 
A ja, tymczasem, ZUPEŁNIE nie jestem gotowa


wtorek, 6 października 2015

Ratujcie! Tego nie przewidziałam!

W trzeciej ciąży zewsząd słyszałam, że trzecie dziecko to nie kwestia, bo przecież wychowa się przy okazji dwóch poprzednich. Jak zwą, tak zwą, multi mamy wiedzą, że każde kolejne potomstwo to niekoniecznie tak "przy okazji". A już na pewno nie bezproblemowo. Bo nakarmić, przewinąć, zabawić trzeba tak czy inaczej. Jeśli mam być szczera, to widzę większą różnicę między pojawieniem się na świecie trzeciego niż drugiego dziecka. Naprawdę brakuje jeszcze jednej ręki. Bo dwójkę karmię, a gdy trzecie chce jeść, już nie mam czym wymachiwać. A cała trójka jest jeszcze w wieku wymagającym obsługi. Wprawdzie w różnym zaawansowaniu, ale tak czy inaczej zaangażowana jestem cały czas. Przyznaję jednak, że doświadczenie pomaga mi zmagać się z problemami dnia codziennego. Nie biegnę już na ostry dyżur przy pierwszym katarze, nie płaczę z bezradności razem z rozdartym noworodkiem i nie drżę na myśl o alergiach i tym podobnych atrakcjach. Z drugiej strony jest wiele rzeczy, które mnie zaskoczyły ponownie, zupełnie na nowo. Mimo że tak niedawno przez nie przechodziłam dwukrotnie.

czwartek, 1 października 2015

Nowa BOSKA kolekcja JESIEŃ / ZIMA 2015/16 już w sklepie!



    Jest. Nadeszła! Nowa boska kolekcja na jesienno-zimowy sezon 2015/16! Wzory kochane przez Was i zupełne nowości, plus nowe, energetyczne wzory i kolory naszych autorskich dzianin… ZAPRASZAMY DO BOSKIEGO ŚWIATA!