czwartek, 12 maja 2016

Let the magic begin!




     Już jest.
     Ona. Soczysta, pachnąca wiosną, słońcem, lekko odurzona zapachem kwitnących wiśni i jabłoni… nowa, boska kolekcja.

IN THE MAGIC GARDEN… LET THE MAGIC BEGIN!



     Nie pisałyśmy wiele o nowej kolekcji, bo codzienność zbyt mocno nas absorbuje, zaskakuje i wytrąca z pobieżnie choćby ustalonego przez nas biegu wydarzeń. I dosłownie - nie znałyśmy dnia ani godziny, gdy ostatecznie wszystko się UDA. Nie chciałyśmy mamić zapowiedziami, obietnicami, gdy ciężko było nam z maluszkami zaplanować zwykły, pełen rutynowych obowiązków, dzień. Z drugiej strony nie chciałyśmy robić nowej kolekcji tylko dlatego, że "tak trzeba", "inni robią", na odwal się, na szybko. Chciałyśmy ująć to, co aktualnie najbardziej nam się podoba - więc postawiłyśmy na mocno skandynawskie, minimalistyczne zestawienia kolorystyczne. Biało - czarna dzianina SEEDS - czyli w pestki, a konkretnie pestki owocu pitaya ;) - nadrukowana jest we wzór namalowany cieniutkim pędzelkiem. Wzór jest bardzo delikatny, ma rozmyte krawędzie, tak, by współgrał z subtelnymi kolorami AQUA i PEACH. Do tego mocny, popielaty STONE, dodający całości wyraźnego charakteru. Słowem - kwintesencja nordyckich trendów w letniej, słonecznej odsłonie :D

Ale pozwólcie, że najpierw kilka ujęć, promujących nasze nowości…














    Mam nadzieję, że Wam podoba się chociaż w części tak, jak nam :) Kontynuujemy koncepcję poprzednich kolekcji, stawiając na sprawdzone przez Was modele. Oprócz nowej kolorystyki wprowadziłyśmy tylko kilka zmian.
Zrezygnowałyśmy z ogranych już naszym zdaniem, naszywanych aplikacji gwiazdek i serduszek. Teraz ciuszki są bardziej stonowane, spójne… a jednocześnie niepozbawione uroku dzięki naszym boskim uszkom <3 W tym sezonie jelonki BAMBI zastąpiły dotychczasowe kotki i misie, bo są dużo bardziej charakterystyczne, a przy tym równie słodkie jak nasze sztandarowe króliczki, które w tym sezonie zostały z angielska nazwane BUNNIES. 
Właśnie, jeśli dziwią was angielskie nazwy… chcemy w tym sezonie rozpocząć ekspansję na zagraniczne rynki, stąd ta zmiana. Trzymajcie za nas kciuki :)
Dzianina, którą wybrałyśmy do tej kolekcji, to cienka bawełniana dresówka z domieszką elastanu, by ubranka były wygodniejsze i pozwalały na wszelkie ewolucje. Tak samo legginsy i syrenki, które również uszyte są z cienkiej i bardzo elastycznej dzianiny bawełnianej. Obie zostały wyprodukowane na nasze zamówienie bez ciężkiej chemii i rekomendujemy je nawet najmniejszym dzieciom - w końcu najlepszym dowodem są nasze maluszki od stóp do głów w BPM <3 



     Jestem z nas bardzo dumna… nie macie pojęcia, jak trudno było nam wygrać z tą kolekcją. Problemy piętrzyły się w najmniej sprzyjających momentach… Nie poszło nam z górki. Pomyłki w produkcji, pomylone zamówienia, opóźnienia w realizacji, kolejki… Jak to zwykle zresztą bywa. Tylko że tym razem miałyśmy aż trzy przeszkadzajki - z priorytetem zero, czyli natychmiast wymagające reakcji, delegujące pozostałe zadania na końce list "to do asap" ;) I chociaż stawałyśmy na rzęsach, to po prostu nie dałyśmy rady zrobić zaplanowanych zadań do deadline'u. Nawet mimo pomocy najbliższych premiera kolekcji przesunęła się o półtora miesiąca. Pewnie byłybyśmy niezwykle sfrustrowane, gdybyśmy nie były tak zmęczone… 

Ale po raz kolejny naszym życiem zawładnęła tajemnicza siła. Magia, która sprawia, że po prostu się udaje. Po prostu, bez destrukcyjnego stresu i nadludzkiego wysiłku. I mimochodem dokonałyśmy niesamowitego odkrycia, którym musimy się z Wami podzielić. Nową zasadę, która chwilowo rządzi naszym życiem. NIE MA DEADLINE'ÓW. 

Po prostu nie ma. Nie istnieją. Świat się nie zawalił, firma nie zamknęła. Zaplanowana na koniec marca sesja zdjęciowa odbyła się ostatecznie na początku maja… za to w kwitnącym sadzie jest bardziej zachwycająca niż ta w zamkniętej przestrzeni! Na zewnątrz kilka tygodni temu było jeszcze tak ziiiimno… a w maju zostałyśmy doświadczone najpiękniejszą, świeżą, słoneczną aurą. I cudów dokonała nasza Indygo.Tree, wyciągając z białego wiosennego szaleństwa esencję subtelności, delikatności, pachnącej świeżością, majowej wiosny… 
Nie ma deadline'ów. Cudowne odkrycie, prawda? Trzeba nieraz odrzucić sztywne granice, by odkryć za nimi jeszcze piękniejszą perspektywę… 



     Cieszymy się, że jesteście z nami. Nieodmiennie. Akceptujecie nasze poślizgi i wymówki - za którymi stoi tak prosta, znana wszystkim mamom i tatom codzienność. Dopingujecie nas, gdy opadamy z sił i podajecie rękę, gdy momenami mamy chęć schować się w czarnej dziurze, by już nigdy nie wyjść, uciec przed wszystkimi problemami, którym wtórują trzy małe syreny… 
I mam nadzieję, że czujecie również, że to wszystko, co udaje nam się stworzyć, naprawdę powstaje z miłości… Nie tylko do naszych dzieci. Do Was również. Kochamy Was i nie chcemy już świata bez BPM <3 Chociaż czasem, uwzględniając niekończące się nocne nadgodziny przed ekranem laptopów, bilans wychodzi na zero… to dla nas zawsze jest bardzo na plusie. Dla tej satysfakcji, spełnienia i po prostu radości, że jest - zawsze będzie warto… Dlatego… 


LET THE MAGIC BEGIN! 
Lećcie po nasze letnie nowości <3




Dziękujemy za piękne zdjęcia naszej niezrównanej Indygo Tree <3 

xoxo!
P & M

9 komentarzy:

  1. Piękne Wy, i piękne słowa. Aż zaczynam marzyć o wielkiej roześmianej własnej gromadce, na dodatek w polskich boskich ubrankach.
    Pozdrawiamy poznańsko, Asia i mała Martusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia i kolekcja!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Boskie Dziewczyny ! Dałyście radę :) Jest przepięknie. Tkanina SEEDS zawładnęła mym sercem. I wszystkie Wasze większe i mniejsze przeszkadzajki tak się cudnie prezentują w nowej kolekcji. Gratuluję Wam ! Jest Bosko. Jak zawsze, :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowna! Cieszę się że się udało. Prezentującej się świetnie, aż chce się kupić wszystkie ciuszki z kolekcji. Rewelacja, poważnie! Ekspansja na inne rynki musi być udana. Boskie babki z Polski nadciagają :)

    OdpowiedzUsuń