poniedziałek, 14 września 2015

Misja: PODWÓJNA WYPRAWKA! vol.1 - Genialne gadżety (nie) tylko dla bliźniąt


     W gorsze dni, których ostatnio - z racji jesieni bądź po prostu ciążowej chandry - mam naprawdę sporo, prawdziwą ulgę stanowi dla mnie przekopywanie się przez internet w poszukiwaniu coraz to fajniejszych nowinek z kategorii "wyprawka niemowlaka". Butelki, smoczki, pieluszki, kocyki, śpiworki, pościel, wreszcie mebelki i wózek… niekończąca się historia! Przyznaję - mam swoje sprawdzone akcesoria, o których opowiem w kolejnych wpisach z tej serii, ale dzisiaj folguję sobie i oglądam wszystko, co w temacie się mieści. Zdając sobie sprawę, że to na 99% moje ostatnie maluszki (już nigdy nie powiem nigdy ;) ), mam ochotę sprawić sobie całe morze przyjemności i wypróbować wielu nowości, które od czasu Felutka pojawiły się na rynku. A jest tego sporo! Dlatego rusza mój nowy blogowy cykl - PODWÓJNA WYPRAWKA, gdzie postaram się zachwycić Was różniastymi propozycjami dla niemowląt - nie tylko w wersji x2!

Ale dzisiaj… w ramach interesującej wycieczki do "innego świata" dla zdecydowanej większości mam - zapraszam na cykl z akcesoriami, które przydatne będą szczególnie mamom bliźniaków :-)

(fot. ETSY)



     Przyznaję szczerze - mam się za doświadczoną mamę, która przetestowała już wiele akcesoriów i "obsługa" noworodka i niemowlaka, nawet w nocy, nigdy nie spędziłaby mi snu z powiek. Krótko mówiąc - czwarta powtórka z rozrywki. Podejrzewam, że właśnie z powodu tej "łatwości" przewrotny los postanowił dać mi prztyczka w nos i zesłał podwójne błogosławieństwo! I muszę to w końcu wykrzyczeć: TAK! JESTEM CHOLERNIE PRZERAŻONA! Nie mam pojęcia, jak DWA maleństwa naraz karmić / przewijać / kąpać / usypiać / karmić / karmić / karmić ;) Karmienie przeraża mnie najbardziej, nawet to zwykłe w ciągu dnia. Wyobraźnia zsyła mi obrazki dwóch rozdartych NARAZ buziek, mnie z trzęsącymi rękami, która nie wie, za które dziecię zabrać się najpierw - które ostatnio jadło więcej - z której piersi - ile z butli wypiło (nigdy nie karmiłam takich maleństw butlą, ale nie wiem, czy tym razem podołam karmieniu dwójki piersią) - tyle niewiadomych, że kosmos. A już mam całkowitą blokadę psychiczną, jeśli chodzi o karmienie dzieci w nocy. Nosz k… jak??? Jak to się robi!? Do tej pory karmiłam dziecko, kładąc się samej spać, po czym miałam błogie 3-4h snu, kolejne karmienie z maleństwem przyklejonym do mnie w łóżku, na leżąco. I tak do rana co 2-3h. A teraz??? Dwóch do łóżka nie wezmę, a jak wezmę to
a) zgniotę
b) odwrócić mam się plecami do jednego? Czy skakać nad nimi?

Czyli jak… wstawać co pół godziny, raz do jednego, raz do drugiego, karmić na siedząco, odkładać, brać drugiego, czytaj... nie spać wcale?
Przeraża mnie fakt, że jedno obudzi drugiego i odczują głód w nocy w tym samym momencie, pobudzą męża, dzieci, koty, i wszyscy wlezą mi do łóżka. A ja pośrodku będę wyć z rozpaczy i poczucia totalnego nieogarnięcia. Zakładam więc, że uruchomię system karmienia naprzemiennego - jedno dziecko piersią, drugie w tym samym czasie - butelką… Stąd różnorakie nowinki butelkowe w tym zestawieniu - mam nieodpartą potrzebę posiadania jakiegokolwiek "planu B" w momencie totalnej awarii ;)
   
Większość z gadżetów znalazłam w internetowych sklepach specjalnie dla mam wieloraczków, www.justmultiples.com albo www.stuff4multiples.com - nie wiedziałam nawet, że istnieje tyle "podwójnych" akcesoriów, by zapełnić cały sklep ;)

W kolejności - rzeczy, które zachwyciły mnie najbardziej!

1. WIELOFUNKCYJNA PODUSZKA TWIN Z PILLOW 

Przede wszystkim posłuży karmiącej mamie, zarówno piersią, jak i butelką. Wygodne, jednoczesne karmienie obu maleństw ponoć gwarantowane przez producenta - zamierzam to sprawdzić! Ponadto służy jako kojec dla maluszków i większych dzieci, mogą leżeć zarówno na pleckach i na brzuszku, lub siedzieć. Oczywiście, w teorii mogłabym po prostu mieć dwie zwykłe rogale-poduszki. Ale obstawiam, że dla nich wzajemne towarzystwo będzie najlepszym, co może być, dlaczego więc miałabym ich od siebie separować :) Genialne! Tym bardziej, że już teraz mogłabym jej używać jako poduchy do spania!





Brilliant!


2. UCHWYTY NA BUTELKĘ

Zakładam, że tym razem karmienie piersią nie będzie takie proste, jak do tej pory. Dlatego już w głowie wyobrażam sobie sytuacje, gdy po prostu ktoś - lub coś - będzie mnie musiało czasem zastąpić. Butelka, owszem. Ale kto ją poda? A może - CO? Znalazłam co najmniej dwie genialne propozycje, ułatwiające jednoczesne karmienie obu maleństw, szczególnie w przypadku naprzemiennego karmienia (czytaj - jedno dziecko z piersi, drugie, w tym samym czasie - butelką, a potem - na odwrót). Oczywiście z lekkim przymrużeniem oka, ale nie wiem, czy jak nie będę bliska szaleństwa, nie skorzystam ;)

MASKOTKI Z UCHWYTEM




lub takie 
(fot. Burlington)


 A tu już totalnie dziwna ciekawostka. Wtf…?


(fot. blog TOAZT


UCHWYT NA BUTELKĘ DO FOTELIKA / HUŚTAWKI itp. Też całkiem genialne ;)



(fot. JustMultiples)


3. SYSTEM PODEE - butelki "hands free"

Kolejny genialny wynalazek, pozwalający mamie na odrobinę swobody. Szczególnie, myślę, może być przydatny w podróży, czy na zakupach z brzdącem, albo w trakcie gdy my gotujemy obiad dla reszty rodziny, a dziecko leży w huśtawce czy bujaczku. Genialne!
(fot. Podee System)




 4. MONITOR PIELĘGNACJI NIEMOWLAKA ITZBEEN - POCKET NANNY



Ciekawa propozycja dla mam - gadżeciar, dla których idealna organizacja jest najważniejsza. System ITZBEEN pomaga zaplanować sobie opiekę nad jednym dzieciaczkiem, ale najbardziej pomocny bywa przy dwóch - dwa takie monitory nie pozwolą się zgubić i popełnić klasycznej ponoć przy dwójce pomyłki…



W skrócie - dwa monitorki po jednym dla każdego brzdąca, na którym notujemy godzinę karmienia / przewijania / godziny drzemek. Możemy rozplanować także inne aktywności, które same wybierzemy, żeby wykluczyć dylemat - ile to dziecko już siedzi w tej huśtawce..? ;) 
Całkiem niezła propozycja, chociaż ja pewnie zapomniałabym ustawiać tego wszystkiego. Natomiast dla skrupulatnych, pilnujących godzin karmienia mam - genialne w swojej prostocie urządzenie, do tego względnie niedrogie - twin pack kosztuje jedynie 49 dolarów. 




5. BUGGY BENCH - SIEDZISKO DO WÓZKA SKLEPOWEGO

Hasło reklamowe marki: "What do you do, when you have two?" Bardzo na czasie w moim przypadku! Propozycja dla starszych dzieci, czyli montowane w wózku sklepowym drugie siedzisko. Proste? :D  Rozwiązuje mi genialnie problem wychodzenia z dwójką na zakupy do Biedry po wspomniany już obiad dla reszty familii :P
Jeszcze muszę wymyślić, jak takie niesiedzące niemowlaki ogarnąć w trakcie wyjścia do sklepu po najpilniejsze zakupy, ale dzięki temu urządzeniu wierzę, że już ktoś na to wpadł ;)




(fot. BUGGY BENCH)




5. ZABAWNE CIUSZKI I AKCESORIA DLA BLIŹNIĄT

Ile żarcików na temat bliźniąt można wyrazić na koszulkach i bodziakach! Oj, nie sądziłam, że tyle tego jest ;) Może nie wszystkie są wszystkie jednakowo śmieszne, ale jakoś nie mogę się oderwać od ich przeglądania ;)
















(wszystkie ciuszki i plakaty znalezione na ETSY)

Prawda, że fajne? :D Te ostatnie koszulki podbiły moje serce! 
Znalazłam też coś dla siebie… idealnie adekwatne do stanu, który teraz odczuwam ;))) 




 A na koniec - kupię sobie koronę ;)



~ P.



18 komentarzy:

  1. Super , nawet bym nie pomyślała że takie cudne rzeczy istnieją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Ja też nie myślałam, dopóki nie zaczęłam się rozglądać :))

      Usuń
  2. Podeee nie kupUJ nie sprawdza się .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, serio? A wiązałam z tym duże nadzieje..!

      Usuń
  3. Moje dzieci karmiłam przy pomocy butelki AVENT. Byłam z niej bardzo zadowolona. Maluchy nie raz, nie dwa rąbnęły butelką i nigdy się nie uszkodziła. Moje koleżanki tez z niej korzystały i także były zadowolone. Smoczki były trochę droższe niż do innych butelek, ale warto było. Bo butelka zdała test. Ponoć była bezkolkowa. I rzeczywiście żaden z brzdąców kolki nie miał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używałam Aventu, ale do kaszki później, z trójprzepływowym smoczkiem i byłam bardzo zadowolona :)

      Usuń
  4. Ale cudeńka:-) ile dobrych rozwiązań i ułatwienia sobie życia:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uśmiałam się do łez☺
    Pamiętam sytuację gdy czekałam z 2-3 tyg Gabrysia w poczekalni u lekarza. Przyszła mama z ok miesięcznymi bliźniakami. Rozwrzeszczeli się w tym samym momencie. Gdy we mnie szalała burza hormonów i zlewałam się potem od stóp do głów, ona ze stoickim spokojem wyciągnęła wielką butle mleka i najpierw karmiła parę min jednego, odbiła, odłożyla, a potem drugiego i tak w kółko. Niesamowity to był widok😊
    Dasz radę😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też zwykle się śmieję, mam tylko nadzieję, że to się nie zmieni kiedyś w śmiech przez łzy ;))
      Nie no, nadzieję dają mi mamy, które już to przechodzą lub właśnie przeszły - bo żyją ;))) I wydają się całkiem szczęśliwe ;)))

      Usuń
  6. Nie wiem jak to jest karmić piersią bliźniaki... ale podobno świetnie się sprawdza poduszka dla kobiet w ciąży, maluchy po bokach i można działać. Idealnym rozwiązaniem był dla mnie laktator, wstawalismy z mężem oboje w nocy i nie było żadnych problemów z płaczącym dzieckiem. Gorzej jak zostaje się z taką dwójką w ciągu dnia. Sam na sam, face to face :-) :-) :-) Nie ma co liczyć na to, że jedno poczeka aż drugie się naje, wyśpi itd. Żadne uchwyty, gadżety... a jak nie będzie się sprawdzać? To dodatkowe nerwy. Proste rozwiązani a sa najlepsze. Kładłam dzieci na miękkie pufy do siedzenia, wypchane styropianem bodajże, które rewelacyjnie potrafią się dopasować do kształtu ciała, siadałam między nimi, kocyk pod butelkę, dopasowany do pozycji dziecka plus moja asekuracja. Pierwsze pół roku jest ciężkie, bardzo, później chwila spokoju. Wydawało mi się, że już jest z górki, najtrudniejsze za mną i wtedy zaczyna się kulanie, pelzanie, raczkowanie etc. Cudowny czas, ale przez cały ten czas, każdego dnia, w każdym kryzysowym momencie powtarzałam sobie "tylko spokój mnie uratuje". I tego spokoju życzę :-) pozdrawiam, Mama podwójnego Szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Za wszystko co napisałaś! A ja mam w planie kupić stopery do uszu ;))) Jejku, tyle dzielnych mam już to ogarnęło, ja też dam radę, co nie?

      Usuń
    2. Ja jestem wręcz na siebie wściekła, że nie miałam poduszki do karmienia, myślę, że to najlepszy z wynalazków ever. Myślę, że bardzo by mi pomogła.
      Dasz radę. Jak to mówią- jestem matką bliźniaków a Ty jakie masz moce?

      Usuń
  7. Hahaha niektóre gadżety są naprawdę świetne !!! Jak dobrze, ze ktoś już wpadł na tyle pomysłów oraz je zrealizował :) Pati, bez paniki, jesteś już mamą trzech bąbli, masz doswiadczenie, wiedzę książkową i praktyczną, jesteś zorganizowana, będzie dobrze! Będą ciężkie chwile i kryzysy, ale zawsze są, czy to pierwsze czy trzecie dziecko, a wiadomo, że blizniaki to podwójne zadanie. Wierzę w Was ! :) P.S. Ta podwójna poduszka jest mega !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za każde dobre słowo, kochana :* Jak Wy we mnie wierzycie, to musi się udać, nie? ;)

      Usuń
  8. http://dziecisawazne.pl/butelka-nasladujaca-piers-podawania-odciagnietego-pokarmu-jako-butelka-ostatniej-szansy/ te buteleczki rewelacja, poczytaj sobie. do mnie przemówiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam, znam! Też jestem pod wrażeniem :) I będę testować :))

      Usuń
  9. Te ubranka dla bliźniąt są genialne. Wiedziałam, że jak do Was zajrzę, znajdę coś idealnego na prezent dla mojej koleżanki, której dwa miesiące temu urodziły się dwa szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń