Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blue marine. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blue marine. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 maja 2014

Kolekcja letnia BLUE MARINE Basic / STEMPLE + szalona sesja nad morzem




     Obiecywałam, obiecywałam.. tak naobiecywałam, że w końcu pogoda sobie poszła PRECZ, potem ja strzeliłam focha i też wyjechałam, a sesji jak nie było - tak nie było. 
Cóż. Trochę się już znamy, więc wiecie, że my z Martą piszemy seriami - długo nic, a potem zdjęciowo-treściowe szaleństwo ;) Można powiedzieć, że między jednym a drugim regenerujemy siły, no i, nie zapominajmy... ŻYJEMY! Żyć trzeba trochę, by te fotki - chwile ulotne - pozbierać i doceniać... 


czwartek, 8 maja 2014

Blue Marine / Kolekcja wiosna / lato 2014.Cz. 1 - Ciuszki z uszami



     Nic nie mówiłam, nic nie zajawiałam, nie przygotowywałam Was na to, co zaraz nastąpi... chciałam raz w spokoju, bez ciśnienia, bez rozpowiadania dookoła, po prostu coś zrobić. W swoim czasie. Od początku do końca!
I chyba mi się udało...



sobota, 15 lutego 2014

Nadmorskie klimaty... czyli BPM z morza i marzeń



   
      Urodziłam się w Gdyni. Mój dziadek, odkąd skończył 17 lat, był marynarzem i zwiedził dosłownie cały świat... I opowiadał mi tysiące przygód, jakie spotkały go w podróży, pokazując pamiątki z najodleglejszych krajów. W czasach, gdy podróż do NRD była nie lada luksusem, ja słuchałam opowieści o Czarnym Lądzie i o dzikich, o słoniach, o australijskich kangurach (pal licho, czy dziadek naprawdę je widział :)) ). Jak byłam mała, dziadek był już na emeryturze i to on się mną zajmował, gdy rodzice szli do pracy. Codziennie prowadził mnie na spacer na gdyński bulwar, oprowadzał po statkach cumujących przy Skwerku Kościuszki, a ja nieświadomie wdychałam jod i po prostu wrastałam... w morze.