wtorek, 28 października 2014

HaLLowEenOwe AbSurDy! Czyli szybki KONKURS dla niepokornych!


   
     Halloween.
Do tej pory tzw. "Święto Duchów" budziło we mnie wyłącznie dobre skojarzenia. Przebieranki, bale dla dzieci, "cukierek albo psikus", poczucie humoru, konkursy na najlepsze przebrania, a przede wszystkim - ciekawa i miła forma spędzenia czasu ze swoim dzieckiem. Do głowy by mi nie przyszło, że może to wzbudzić u kogoś jakiekolwiek kontrowersje... A jednak tak się stało, o czym wczoraj uświadomił mnie mój własny, sześcioletni syn!





piątek, 17 października 2014

Sukienkowy zawrót głowy! Tuniki dla mamy i córki




     Jak już wszyscy wiecie, córek ci u nas całkowity niedostatek. Mimo to, obie z Martą mamy swoje wyobrażenia tej małej, różowej istotki... Ja doskonale wiem, na przykład, jak miałaby na imię. Nazywałaby się Sara i miałaby lekko kręcone włosy, jak ja... Ale cóż - mam trzech synów, Marta dwóch i jakoś nie kroi się nam popyt na róż ;) A jednak udało nam się, mam nadzieję, stworzyć coś, co zachwyci zarówno małe dziewczynki, jak i ich całkiem duże mamy! Oto proste, ciepłe sukienki wprost na jesienną chandrę!



środa, 15 października 2014

Koła olimpijskie


     Bywa tak, że wszystko układa się pięknie i z górki. Moje życie właściwie tak wygląda, na każdym kroku doceniam to, co mam. Z wdzięczności wręcz paruję, oddając dookoła to, co uważam za cenne - swój optymizm, pogodę ducha, wiarę w siebie i w ludzi. Chcę dziękować tym, co są dookoła mnie radością życia i zarażać ich tym, co piękne. Za prymarne uważam dobro, miłość, poczucie humoru, nigdy i w niczym nie szukam czarnych stron i u innych też nie znoszę czarnowidztwa!
Jednak bywają chwile - zdarzają się każdemu, także mnie - gdy mam ochotę rzucić wszystko w diabły. Gdy mam wrażenie, że zapętliłam się sama ze sobą, gdy wewnętrzny głos drugiej strony argumentuje - to wszystko ułuda, nieprawda, zrzuć różowe okulary...



poniedziałek, 13 października 2014

Projekt SKLEP! - czyli jak stworzyć piękny sklep internetowy z shoplo.com


   
     Gdy kończył mi się trzeci z kolei urlop wychowawczy i przed oczami roztaczała się niezwykle kusząca wizja powrotu na etat do pracy w biurze, byłam przerażona. Po pierwsze, zawsze marzyłam o kreatywnej, twórczej pracy, a po drugie, po ośmiu latach opieki nad dziećmi sztywny, ośmiogodzinny kierat traktowałam jako ZŁO :P Dlatego postawiłam wszystko na jedną kartę - BPM po prostu musiało rozwinąć skrzydła! 
Plan był właściwie prosty - założyć z Martą spółkę, zwiększyć produkcję i najważniejszy punkt programu - otworzyć sklep internetowy, który, niczym portfolio, zbierze w całość nasz potencjał i stworzy ofertę zarówno dla klientów indywidualnych, jak i dystrybutorów!


http://boginieprzymaszynie.shoplo.com/





wtorek, 7 października 2014

Kociaki w natarciu


     Boskiej kolekcji kolejna odsłona ;) Były już króliki, dresy dla starszaków, diabełek. Teraz pora na kociaka ;) Gruba bawełniana dzianina dresowa to coś, co lubią mamy, szczególnie w chłodne dni. Do tego ocieplany pas i mankiety oraz nogawki. A uszka to już coś dla dzieciaków. Przecież nie może być tak, że wszystkie ubranka są tylko praktyczne. Dzieci muszą też mieć przyjemność ;) Kuba, od kiedy dostał dres, chce nosić tylko "kotka". 

czwartek, 2 października 2014

DiAbeLsKi ZeStAw dla małych, ale już rogatych aniołków :D



     Dzieci są ósmym cudem świata. Każde jedno - dla każdej matki. Najpiękniejsze, najbardziej urocze, najmądrzejsze... aniołem jest. Tak na ziemię, wprost pod nogi, a nawet pod kolana, zesłanym... Zazwyczaj. Poza momentami, gdy po prostu, banalnie mówiąc... rosną mu rogi!



wtorek, 30 września 2014

DreSy dLa StArSzaKów - dwukolorowe spodnie i obszerne kaptury!



     Gdy rok temu uszyłam pierwsze spodnie z uszami dla Felka, niemal natychmiast chciałam stworzyć coś, co byłoby skierowane głównie do moich starszaków. W końcu - musi być sprawiedliwie i uwaga ma być skierowana na każde dziecko po równo :D
Trochę mi zeszło, ale ostatecznie, tej jesieni, przedstawiam Wam - dwukolorowe spodnie! I uniwersalne bluzy z nieomal MNISIMI kapturami do kompletu ;) Od rozmiaru 110/116 do 158/164!



piątek, 26 września 2014

Boskie warsztaty vol. 2! Bo we wrześniu praca wre...


     W ostatni weekend odbyły się u nas kolejne warsztaty szyciowe... Tym razem odwiedziły nas trzy niezwykłe kobiety, mamy małych dzieci - takie jak my!



wtorek, 23 września 2014

3...2..1...BOSKI SKLEP jest już na świecie!

Wciąż nie możemy w to uwierzyć, ale TAK! Stało się ;-) Mamy przyjemność zaprezentować Wam projekt, nad którym pracowałyśmy przez kilka ostatnich miesięcy. Możecie więc sobie wyobrazić, ile stresu i nerwów kosztuje nas ta chwila. Choć przyznajemy, że napięcie miesza się z totalną euforią. To dla nas ogromny krok do przodu, a dla Was kochani możliwość zakupienia boskich uszytków od ręki. Produkty dodajemy i będziemy dodawały na bieżąco. Jeśli stwierdzicie, że nie ma produktów, na które czekaliście, uzbrojcie się jeszcze trochę w cierpliwość. Systematycznie będą się pojawiały w sklepie. Pewnie jeszcze dziś wieczór zaopatrzenie naszego sklepu co najmniej się podwoi ;P Co tu dużo gadać, prezentujemy nasze małe dzieło i czekamy na opinie! Prosimy, nie bądźcie dla nas zbyt surowi ;P



czwartek, 18 września 2014

Funny bunny, czyli jak królik szturmem wdarł się w nasze życie

Dzieje się w naszej boskiej rodzinie ostatnio, oj dzieje. Nie śpimy po nocach, produkujemy po nocach i debatujemy, żeby było ciekawie, też po nocach ;)  Dni mamy też zajęte, nie martwcie się. Dużo potu i łez wylałyśmy nad tym, co chcemy Wam pokazać, ale tym razem jesteśmy pewne, że to jest to. Idealne, przemyślane, dopracowane w każdym detalu. Przypilnowane na każdym etapie produkcji. Tkaniny zdekatyzowane, wymemłane i poddane próbom jak trzeba. Żeby nie było niespodzianek z jakością. Żeby dobrze wyglądały nie tylko przed praniem ;) I na koniec, przetestowane na naszych dzieciach i na nas.


wtorek, 16 września 2014

BOSKI PROJEKT - nadchodzi nowa era BPM!



     Jak to zazwyczaj bywa z genialnymi ( ;) ) pomysłami, nazwa BOGINIE PRZY MASZYNIE powstała zupełnie przypadkiem, jako słowny żart. Połączenie dwóch idei - bycia literalnie boginiami domowego ogniska i szycia na maszynie - wywołało u nas wybuch śmiechu. Zdawałyśmy sobie również sprawę z lekkiej "obrazoburczości" i potencjalnych kontrowersji wokół nazywania samych siebie tą najwyższą formą APOTEOZY... ;) Czułyśmy się trochę jak uzurpatorki, sięgające bezprawnie po boski tron! Jednak nie dałyśmy się zbić z tropu wątpliwościom i pewne siebie właśnie tak zatytułowałyśmy naszego bloga. I szybko zdałyśmy sobie sprawę z potencjału, jaki tkwi w naszej nazwie!


piątek, 12 września 2014

Przystanek STOP..




   Raz, dwa, trzy... Próba mikrofonu! Oto bowiem post pisany wprost z...telefonu :D Nie z wyboru, a z konieczności. Laptop bowiem postanowił  zrobić sobie wakacje - krótkie, na dłuższe mu nie pozwolę ;)
     Całe nasze życie składa się z wyborów. I nigdy nie wiesz, czy podejmowana decyzja przyniesie ze sobą dobre czy złe skutki. Choć są tacy, co to wierzą w tarota i błyskotliwy umysł wróżbita Macieja, mnie wystarczy kobieca intuicja. Chociaż trudno z nią żyć, bo nad wyborem tak dramatycznym jak wybór skarpetek potrafię spędzić długie godziny (serio), to jednak w kwestiach poważniejszych wybór jest zwykle... Intuicyjny. Prosty i paradoksalnie całkiem pewny. Zwykle ogarnia mnie wówczas jakieś niezidentyfikowane drżenie w członkach ;) i szybsze bicie serca. Uczucie podobne do motylków w brzuchu.. Wtedy wiem, że decyzja już jest gdzieś we mnie. I że jest ona dobra i moja. Że zapadła gdzieś na granicy podświadomości, snu i jawy jako doskonała wypadkowa wszystkich okoliczności. 


piątek, 29 sierpnia 2014

Przez rewolucję do ewolucji!



     Ostatni post na naszym blogu - 19 sierpnia... możnaby pomyśleć, że wyjechałyśmy na wakacje, ale nic bardziej mylnego! Po prostu tyle SIĘ DZIEJE, że nie nadążamy z ogarnięciem choćby MYŚLĄ tego wszystkiego... Teoretycznie powinnyśmy być w 6 miejscach naraz! Od samego rana, ze ściskiem w żołądku, szykujemy dla Was coś dużego, jednocześnie stawiając wszystko, co dotychczasowe, po prostu na... głowie!


wtorek, 19 sierpnia 2014

kOt PsOt wprowadza się na bOską

Rozrasta się nasze stadko maskotek, nie ma co. W ostatnim czasie ulicę bOską zamieszkały Fela i Panda Zuzia, a teraz z wizytą wpadł kOt PsOt. PsOt dlatego, że od samego początku płata figle. Już na etapie tworzenia wykroju było wesoło. Chyba pierwszy raz miałam tyle znaków zapytania. Zaczynając od koloru kota, kończąc na rozmieszczeniu uszu, długości i kształcie ogona. Do dziś nie do końca wiem, który kształt oczu wybrać (zauważcie, że jeden ma oczy w słupek, drugi w łuk ;)

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Czas na drzemkę! - Wyprawka przedszkolaka



     Żłobek, przedszkole... temat rzeka. Każda mama panicznie boi się rozstania z maluszkiem. O ile jest pewna, że sama, jako dorosła, raczej poradzi sobie z tęsknotą i strachem o dziecko w obcych rękach, o tyle sen spędza jej z powiek, jak rzeczony maluszek poradzi sobie w nowej sytuacji. Im mniejsze dziecko, tym lęk jest większy. Znacie to, prawda?




poniedziałek, 4 sierpnia 2014

w boSkiej pracowni zawrzało

I to dosłownie! Wielokrotnie Was zapewniałyśmy, że ta ciągnąca się w nieskończoność cisza nie wynika z naszego znudzenia blogiem. Wręcz przeciwnie! Przyczaiłyśmy się na chwilę, żeby we wrześniu wystartować pełną parą. Pracujemy jak mrówki, bo czasu mało, a rzeczy do ogarnięcia naprawdę mnóstwo. W ubiegłym tygodniu na przykład odwiedziły nas dwie cudowne dziewczyny, Marta i Beata. Towarzyszyły nam przez chwilę w pracy, rejestrując nasze starania.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Kolorowe podróże z ochraniaczami na pasy!



     Historia naszych ochraniaczy na pasy jest już dość długa ;) Na początku maja jeszcze olśniło mnie, że oto znowu jest lato, w aucie gorąco, a ja rozebrana ;) I znowu, jak co roku, mam podrażnienia na obojczyku. Od pasów. Która z was tego nie zna?




poniedziałek, 14 lipca 2014

Mama na pierwszym planie, czyli... spodnie z uszami DLA DOROSŁYCH!



     Odkąd uszyłam spodenki z uszami, od razu stały się naszym produktem nr 1 :D BARDZO się cieszyłam z tego małego sukcesu i z każdą wysyłaną parą czułam nieskrywaną dumę. Zaskakiwały mnie jednak prośby, by uszyć takie same - ale dla mamy, a nawet dla taty! Miałam ich setki! Ale... spodnie z uszami dla dorosłych?! Absolutnie nie trafiało to w mój klimat.

Dopóki nie spróbowałam...



środa, 9 lipca 2014

Letnia miłość Pandy Zuzi



     Pewnej czerwcowej nocy... wśród tajemniczych cieni i drgającej księżycowej poświaty... nie mogłam zasnąć. Pod powiekami kołatał mi się nieuchwytny obraz, projekt, o którym myślałam od bardzo dawna - od roku prawie! Projekt mojej absolutnie ukochanej zabawki... tkwiący we mnie, odkąd sama byłam małą dziewczynką... projekt pandy, najsłodszego zwierzątka na świecie.




poniedziałek, 7 lipca 2014

Najtrudniejszy i najpiękniejszy rok w życiu



Rok temu, 3 lipca, urodził się mój drugi syn, Maksio. Maksio postawił nasz świat do góry nogami. Pokazał, że schody z wychowywaniem dzieci zaczynają się właśnie wtedy, gdy pojawia się w domu kolejne potomstwo. Że od tej pory nie będzie łatwiej, nie będzie z górki, tylko o niebo trudniej. Że radości i trudy macierzyństwa będę mnożyła razy dwa. Że będę musiała zacząć dzielić swój i tak ograniczony czas sprawniej: żeby pierwszy nie czuł się odsunięty, a drugi dostał odpowiednią ilość uwagi i miłości.