Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spodnie z uszami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spodnie z uszami. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 lipca 2014

Mama na pierwszym planie, czyli... spodnie z uszami DLA DOROSŁYCH!



     Odkąd uszyłam spodenki z uszami, od razu stały się naszym produktem nr 1 :D BARDZO się cieszyłam z tego małego sukcesu i z każdą wysyłaną parą czułam nieskrywaną dumę. Zaskakiwały mnie jednak prośby, by uszyć takie same - ale dla mamy, a nawet dla taty! Miałam ich setki! Ale... spodnie z uszami dla dorosłych?! Absolutnie nie trafiało to w mój klimat.

Dopóki nie spróbowałam...



sobota, 14 września 2013

SPODNIE, KTÓRE MAJĄ USZY! I o pewnych planach, zmianach... dzieje się..!


...Ostatnio na facebooku ogłosiłam, że nazajutrz czeka mnie bardzo stresująca wycieczka. I że, jeśli będziecie mocno trzymać kciuki i się uda - to opowiem Wam wszystko.
I udało się :D DZIĘKUJĘ!

A o co chodziło?


I o to..


Czyli o podróż do USA :D A raczej, na początku, o wizę :D 
Zawsze marzyłam o podróży TAM. Można się z tego śmiać, ale moim zdaniem, kto się z tego śmieje, ten jest mocno ograniczony światopoglądowo. Sorry. USA - kraj, który znamy z filmów, poprzez muzykę, której słuchamy. Kraj, o którym jedni pieją serenady, na którym się wzorują, i tacy, którzy wszystko, co amerykańskie, negują i wymiewają. O kraju, o którym zdajemy się wiedzieć wiele, a wiemy tylko tyle, ile zostało nam opowiedziane. Przereklamowane? Być może. Ale opowiem o tym dopiero wtedy, kiedy się SAMA przekonam. O ile się przekonam :D Jeszcze nic pewnego, ale WIZĘ DOSTALIŚMY! I możemy sobie zaplanować podróż do "Juesej" kiedy tylko zapragniemy :D 
Sam proces wizowy trwał u nas 3 dni, od decyzji do spotkania z konsulem. Najdłużej trwało wypełnianie wniosków (uwłaczające pytania pt "czy jedziesz tam aby uprawiać prostytucję albo czerpać z niej zyski", "czy należysz do organizacji terrorystycznej" itp itd) i stanie w kolejce (30 osób przed nami, ok 40min oczekiwania). Rozmowa z konsulem - młody chłopak, uśmiechnięty, dobrze mówił po polsku (bałam się, że z nerwów zapomnę języka w gębie ;) ), przy okienku byłam razem z moim mężem. Bez dociekania, dalszych kłopotliwych pytań, nie chcieli oglądać żadnych dodatkowych dokumentów.. 
No i teraz decyzja, czy pojedziemy w tym roku - musimy rozplanować wydatki, przeliczyć oszczędności, zorganizować wszystko... Ale mocno, mocno na to liczę :D

=========

A teraz co dalej... Już w poniedziałek rusza nowa akcja BPM - udział w kampanii "O matko, jesteś kobietą", zorganizowanej przez www.babyboom.pl i DOVE. To kampania, w której promowane będą energiczne mamy, które postanowiły dać szansę swoim marzeniom i ze swojej pasji uczynić zawód. Kto by do tego lepiej pasował, aniżeli ja? :DD Na początek - prowadzimy bloga, na którym będą się pojawiały podobne rzeczy, co tu, oraz trochę inne - z racji tematyki konkursu. Także bądźcie z nami, wspierajcie nas w tej kampanii, o wszystkim będziemy Was informować na bieżąco poprzez bloga i facebook :)) Do wygrania znakomite nagrody - trzymajcie kciuk i wspierajcie nas! Każda odsłona, każdy like sie dla nas mocno liczy :D



=========

I wreszcie - ONE. Spodnie z uszami. Jak to było? Historia jednego natchnienia? Impuls? 
Wczoraj, gdy położyłam całe towarzystwo i samej zapragnęłam spać, maszyna dawno odpoczywała, Dawid spał... spłynęło na mnie natchnienie. Boża iskra. Bo jak to nazwać inaczej? Po całym dniu szycia, gdy wszystko, co miałam szyć, odszyłam, gdy czekał mnie zasłużony wieczorny odpoczynek, nagle znowu chęć do szycia? Nowy pomysł! Totalna nowość u nas! I wyjątkowo mogłam poświęcić na to wieczór? 
Skroiłam wszystko, jak chciałam. Powstał nowy wykrój, wszystko obrysowałam, wyliczyłam, przygotowałam. Zasiadłam do maszyny, pierwszy szew... złamałam igłę. No nic, zdarza się najlepszym! Założyłam nową... poszła!!! Trzecią już delikatnie - zacina się... rozkręciłam wszystko, czyszczę, patrzę, ale nic nie widzę - ciemność, ciemność widzę! :D Bo się nie znam na maszynach przecież! Ale szyć się nie da, lament, biada, koniec moich boskich planów..! 
Całe szczęście, że ostatnio naprawiłam też maszynę teściowej i w razie W mogę z niej do woli korzystać. Dzisiaj o 9 rano już miałam ją w domu, mężuś się zlitował nade mną, bo widział, w jakiej gorączce byłam :) Kochany mój. Niestety, okazało się, że niezbyt dobrze ją naprawili, gubi oczka, naprężacz raz działa, raz nie, łamie igły, rwie nitki... Ale mnie nie pokonała :D Mnie i mojego zaparcia! MUSIAŁAM WAM TO POKAZAĆ!!!  

I oto są :D SPODNIE Z USZAMI! 


Metka z minky ;)


Ściągacz w pasie z minky, w środku gumka :)


Ściągacze nogawek


I tył :D

USZY NA PUPIE!



I na modelu :D Dobra sesja, co? :D 





Baaardzo rozciągliwe ;)


Przetestowane w dzikich harcach :D





Model :D


Nicponie kochają spodnie z uszami!


I najlepsze.