piątek, 13 listopada 2015

It's a girl thing

Czego ma oczekiwać matka dwóch synów przed narodzeniem się córki? Czy coś się zmieni? Czy instrukcja obsługi będzie do ogarnięcia na nowo? Czy w ogóle jest jakaś różnica? W końcu, mogłoby się wydawać, dziecko to dziecko, a o tym, czy to chłopiec, czy dziewczynka informują nas wyłącznie atrybuty odpowiednie dla każdej płci.
Matka dwóch synów, która doczekała się córki mówi Wam: różnica jest i to ogromna! Przekonałam się o tym już w pierwszej dobie, gdy po otwarciu pieluszki nie strzelał we mnie wartki strumień ;-) Swojego czasu marzyłam o wynalazku, który był u nas jeszcze niedostępny: peepee teepee. Szczęśliwie przewijanie już nie stanowi już problemu. Na luzie otwieram pieluszkę, bez przyodziewania fartucha ochronnego i maski ;-)





Tak naprawdę już na etapie organizowania wyprawki wiedziałam, że przydarzyło mi się coś niezwykłego. W zasadzie to wszyscy w domu czuli podekscytowanie, nieuchronne nadejście czegoś nowego, nieznanego. Chłopcy wiedzieli już, że niedługo w naszym domu pojawi się dziewczynka. Że będzie się od nich różniła. Że trzeba ją będzie traktować troszkę inaczej. Oczywiście pojawił się wtedy także temat różnic między dziewczynką a chłopcem i trudno mi było manewrować faktami tak, żeby wersja była dopasowana odpowiednio dla dwu- i trzylatka ;D Niełatwo było, oj niełatwo ;-) Chyba po raz pierwszy moje dzieci mnie zawstydziły. Przygotowywałam się do takiej rozmowy, ale w dalekiej przyszłości ;-))

O ile ciąża sama w sobie niesie ze sobą ciąg wielu fantastycznych momentów, tak ciąża różowa, przynajmniej w moim przypadku, te momenty jeszcze spotęgowała. Te wszystkie maleńkie różowe bodziaczki, wykończone dyskretną koronką i kokardkami. Maleńkie tutu, opaski, czapeczki, skarpeteczki.  Działy dziewczęce z rzeczami, które chętnie sama bym ubrała, tylko mniejszymi, czytaj słodszymi. Tak, zwariowałam zupełnie. I wariactwo trzyma mnie do dziś. A chyba nawet jest gorzej ;-) Otwieram sobie czasem szuflady z rzeczami Poli i po prostu patrzę z radością. Takie to wszystko babskie ;D Dziewczyny, powiedzcie, że rozumiecie i że nie zidiociałam już do reszty ;)

Nagle wszystkie stereotypy związane z płcią piękną stały się w naszym domu aktualne. Bo jest jasne, że będzie księżniczką, że córeczką tatusia, że noszona przez braci na rękach. Chłopcy absolutnie przyjęli rolę starszego brata za naturalną. Są sami jeszcze tacy mali, a pięknie zajmują się siostrą! 




Już dziś mówią, że trzeba jej bronić. I wyciągają piąstki przed siebie, więc przyszli potencjalni adoratorzy mogą się strzec ;-) A my z mężem już dziś ich uprzedzamy, że Pola, owszem, będzie mogła wieczorami wychodzić, ale tylko w obstawie braci ;-) Nie będzie lekko, oj nie. Choć mam przeczucie, że w odpowiednim czasie dostrzegą także plusy tej sytuacji ;-) Oni będą mieli młodsze koleżanki dzięki siostrze, a Pola starszych kolegów. No czy taki układ nie będzie idealny? A może dzięki siostrze będzie im kiedyś łatwiej zrozumieć swoje dziewczyny, partnerki, żony? 

źródło:harpersbazaar.com

Poza tym mam takie poczucie, że dziewczynka zawsze trochę zostaje przy mamie. Wraca do niej ze swoimi dziećmi, oczekuje pomocy, wsparcia. Może się mylę, minie jeszcze wiele lat, zanim zweryfikuję to wyobrażenie. Dziś jednak chcę myśleć, że będę miała z kim w domu sensownie pogadać. Bo kto zrozumie dziewczynę lepiej od drugiej dziewczyny? Maseczki, kremy, fryzjer, zakupy. Dobrze będzie mieć bratnią duszę, stanowiącą przeciwwagę do istotnego męskiego pierwiastka w naszym domu ;D

źródło: buzzfeed.com

źródło: etsy.com



Przygotowujemy się powoli do rewolucji w pokoju chłopców. To idealny czas, bo wiem, że niedługo nie będą już tacy skorzy do zaakceptowania różu wokół siebie ;-) Kuba zaczyna już przebąkiwać, że z dziewczynami w przedszkolu się nie bawi, bo są głupie ;D

źródło:theberry.com

źródło:lifetoheryears.com

żródło:babynameslog.com

źródło:babynameslog.com

źródło:bloglovin.com


źródło:buzzly.fr


źródło:lifeasmama.com

~m.


10 komentarzy:

  1. .Haha, taaaak, mnie po dwóch córkach zaskoczył właśnie ten strumień celujący zupełnie nie tam, gdzie trzeba :D Zdjęcia chłopców z Polą bardzo mnie wzruszyły. Nie są jeszcze przecież bardo duzi, a już takie w nich pokłady czułości i empatii. Są wspaniali ! Jestem pewna, że i siostra ich wiele nauczy i oni wiele jej ofiarują. Piękna ta Wasza rodzinka. Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak z tymi córeczkami tatusiów to jednak nie utarty frazes, wiem coś o tym :) Fajnie, że bracia tak ciepło przyjęli siostrę. Pewnie niejedna awantura przed nimi ale póki co trzeba się cieszyć spokojem i odrobiną różu oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że niejedna ;-) Martwiłabym się, gdyby było inaczej ;d

      Usuń
  3. mam bardzo dobry kontakt z moja Starszą córką, lat 13 obecnie. Opowiada mi bardzo wiele, co sobie cenię, jest rozważna, mądra i kochana, przy czym istny wulkan. Z tego powodu wybuchają też awantury, ponadto faza dojrzewania się rozpoczęła. lecz ostatnio czytałam u Nishki.pl że właśnie te utarczki i kłótnie to bardzo dobry objaw. że tak być powinno. że w ten sposób córce łatwiej będzie w przyszłości "oddzielić się" od matki bez poczucia winy. że w spokoju wyjedzie na studia, założy rodzinę itp. także u nas duuużo rozmów, gdzie nieraz juz oczy mam na wysokości chmur, bo ileż można ;) z d rugiej strony sporadyczne kłótnie (najczęściej o Młodszą córkę, która jest bardziej spokojnym dziecięciem i nie przepada za "zrywami" starszej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sobie wspomnę swoj temperament w wieku 13 lat, mam wielką nadzieję, że córka go jednak nie odziedziczy ;)

      Usuń
  4. ja ostatnio opiekowałam sie kilka dni synkiem znajomych, jakos inaczej było mi przebierac chłopca niż dziewczynkę :D i stwierdziłam,że chyba nie dałaby rady ahhaha. Al ogólnie marzyła mi się córka, mama z babcia ja przepowiedziały juz w 6 tygodniu i jest swietna, ma 2 latka i 5 mies, broi jak chłopiec, ale może mnie czesac i ja ją :) do kazdego wyjścia zakłada swoją ulubioną torebke minnie :) będzie super mówię Ci :). Co do obrony... mam 2 młodszych braci, jeden 2 lata młodszy a drugi 4. Majac jakos 18 czy 19 lat spotykałam się z pewnym chłopakiem, w omach jak wszedzie teleony stacjonarne, dzwoni ów chłopak, odbiera mój najmłodszy brat majacy wtedy jakos 14 czy 15 lat może i pyta "kto dzwoni" chłopak sie przedstawil a brat na to " słuchaj przyjedziesz na orunie górna to pogadamy i Ci powiem czy możesz sie spotykac z moja siostrą " i odłożył brat sluchawke. Dostaje sms "ile Twój brat jest starszy od Ciebie" kurcze nie wiedziałąm o co chodzi,wiec odpisałam ze mam młodszych itd, w domu oczywiscie wojna :D a chłopak sie wystraszył ahah, wiec i młodsi moga bronic :D . Pozdrawiam Sylwia Kotewicz

    OdpowiedzUsuń
  5. My mamy odwrotnie, Ania jest najstarsza a chłopaki 2 i 4 lata młodsi. Tak po cichu wolałabym żeby było odwrotnie , bo mi zawsze marzył się starszy brat, a mam starszą siostrę. Ale zostawiając marzenia na bok jest super jak jest. Ania jest kochana i widać, że uczą się od niej wrażliwości i zdecydowanie kochają się i to jest najważniejsze chyba w sumie! Ale obsługa jest zupełnie inna. Chłopak a dziewczyna to zupełnie inne klimaty :) , bo taka nasza natura, ale fajnie mieć cały zestaw :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, pełen zestaw to pełnia szczęścia ;D

      Usuń