środa, 24 lipca 2013

Pierwsze koty za płoty


Wracam po dwóch tygodniach pełnych przejść ;) Jest godzina 21.30, a ja mam pierwszą chwilę dla siebie. I to dosłownie chwilę: Maks ma dwugodzinny tryb nocny, co oznacza nie mniej nie więcej, że co dwie godziny mnie budzi i domaga się jedzenia. Efekty są powalające: w 3 tygodnie przybrał 1200 gramów. Dziś byliśmy na pierwszej wizycie u lekarza i przecierałam oczy ze zdumienia.
 Przyznaję: bywa ciężko. Opieka nad dwójką maluchów (Maks- 3 tygodnie, Kuba -niecałe półtora roku) naprawdę jest dla mnie wyzwaniem. Ten post powstawał dwa dni. I domyślam się, że kolejne zamieszczę nieprędko ;)
Ale nie chcę, żebyście myśleli, że narzekam. Jestem jak najdalsza od tego! Mam cudowne dzieci, które dają mi mnóstwo radości. To niesamowite, jak szybko się rozwijają. Próbuję każdą chwilę zarejestrować w pamięci, bo dzieci naprawdę błyskawicznie przeskakują z jednego etapu do drugiego.
A jak wyglądały nasze pierwsze dni z Maksem? Już sporo przeszliśmy: od bezsennych pierwszych nocy, przez problemy laktacyjne, po kolki. Zabawny jest powrót do etapu, kiedy jazda samochodem opiera się na unikaniu czerwonych świateł, bo każdy postój wiąże się z niezbyt przyjemnym dla ucha koncertem. A suszarka do włosów znowu służy nie tylko do suszenia włosów. Mamy niemowląt wiedzą, o czym mówię;)
Szycie jak na razie leży odłogiem. Planuję reaktywację już od kilku dni, ale dzieci mają własną wizję wykorzystania mojego czasu, a ja nie protestuję ;D
Wiem, że już niedługo będzie lżej, a okres wczesnego niemowlęctwa trwa tak krótko, że teraz zamierzam skupić się głównie na zajmowaniu się Maksem i Kubą.  A do szycia zobaczycie, że wrócę lada moment :)

Podzielę się z Wami zdjęciami z ostatnich trzech tygodni. Może nie działo się zbyt wiele, ale zapewniam, że był to jeden z piękniejszych dla mnie okresów.








Maks ma mnóstwo gości ;)



Kuba poskręcał z tatą trzy nowe komody:


Do domowych kultowych potraw dołączyła "czekomalinapka".






Miłość braterska niezastąpiona:







Odwiedziny u cioci Patrycji na Kaszubach:




Pierwsze lody:


Uroki mieszkania nad morzem:







Niedługo na pewno się odezwę, a teraz wracam do Maksa, bo właśnie się budzi ;) Na szczęście Kuba przesypia już całe noce ;D

13 komentarzy:

  1. Wiem coś o tym mój synek ma 4 miesiące zdecydowanie za szybko rośnie zazdroszczę takiej parki może i mi będzie dane mieć taką samą pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja, gdy starszy Kuba miał 4 miesiące nawet nie podejrzewałam, że za chwilę będzie mi dane mieć drugiego szkraba ;)))

      Usuń
  2. Ja na dwójce planowałam skończyć ... ale podwójnie nam się wpadło więc mamy czwóreczkę :)
    Te pierwsze chwile są piękne i trudne :) Wiele siły życzę! Malutki jest cudny a zdjęcia na których widać braterską miłość - przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję. Maks jest cudny. Ale rzeczywiście ten czas tak leci,że za chwilę nie pamięta się jak minął ten pierwszy okres.Warto zapamiętać z niego jak najwięcej.
    Podziwiam,że znalazłaś siły na pisanie,ja wróciłam do bloga po 3 miesiącach.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję. To cudny czas, ciesz się każdą chwilą. Przechodziłam to rok temu. Teraz moi chłopcy mają już 3 i niespełna prawie 1,5 roku. Z każdym dniem jest coraz więcej radości :) Pozdrawiam i życzę wielu radosnych chwil :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Do czego służy suszarka do włosów ? bo ciekawość mnie zżera.. :P
    Ładnie zdjęcia , życzę powrotu do szycia..pewnie zanim się obejrzysz będziesz miała chwilę dla siebie (mówię o dłuższej chwili ) ,

    Pozdrawiam !

    PS. Czekomalinapka super !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,do usypiania ?! a tak się wydaje , że suszarka jest głośna.. widocznie maluchy to lubią :)

      Usuń
  6. aleksandra-sz szyje suszarka służy do usypiania (podobnie jak kuchenny pochłaniacz). nic tak nie "lulało" mojej córki, jak szum tych urządzeń;)

    powodzenia!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Dokładnie wiem o czym mówisz:) mam 6 miesięcznego malucha. Suszarkę używałam tylko z 2 tygodnie, potem ściągnełam z sieci plik audio - trwa 45 minut, to połączenie szumu suszarki, bicia serca itp. Mój Mały do dziś się przy tym OD RAZU uspokaja jak bywają dni, że nie potrafi usnąć. Cudo! Może Ci przesłać na maila? :) Rachunki zą prąd będą niższe :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, Wspaniałych masz Synków :)))
    Nie przejmuj się szyciem i koncentruj na Maluchach, bo lada moment będziesz wspominała z rozrzewnieniem te pierwsze m-ce, wiemy o tym, no nie ? ;)
    Korzystajcie z pogody i duuuużo śpij ( jak się da ) :)
    Kubuś jest mega podobny do Ciebie ! pewnie dobrze o tym wiesz, ale to moja pierwsza myśl za każdym razem, gdy patrzę na jego zdjęcie :D
    Zobaczymy, jak to będzie z Maksiem :)
    Buziaki dla Was, Kochani :*****

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne maleństwo :) Zdrówka , zdrówka i szczęścia dla was :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie przypadkiem trafiłam do Ciebie i co sie okazuje - też szyję, mam w domu 2-latke i urodzilam 9 lipca druga corke :D zapraszam do siebie na hu--hu.blogspot.com!

    OdpowiedzUsuń