sobota, 27 lipca 2013

Kominy z kołnierzykiem, czyli odrobina stylu specjalnie dla dzieci!



     KOMINY. Od dawna chodziły za mną, ale coś mi zawsze przeszkadzało się za nie zabrać. A kilka dni temu, gdy szykowałam materiały na Bam-Bama, znalazłam kawałek tkaniny w aparaty, z którego robiłam kiedyś poduszkę. Jest on niedostępny w hurtowniach, a mi podobał się straszliwie, chciałam moim chłopcom uszyć z tego bluzkę albo gatki na lato.. i nie zdążyłam, wyszły ze sklepu i wrócić nie chcą. Ale nie mogłam wyrzucić tego kawałka, który mi został, choć teoretycznie był zbyt mały i niewymiarowy, by powstało z niego coś sensownego. I wtedy nastąpiło olśnienie. KOMIN! Ten stylowy dodatek od dłuższego czasu robi furorę w stylówkach, szczególnie wśród dorosłych. Ale - czy nasze dzieci nie zasługują na odrobinę stylu i luksusu? Komin w teorii nie sprawdzi się raczej jako ochrona przed zimnem, lepiej nadadzą się do tego nasze apaszki na minky, ale jako modny dodatek do dziecięcej stylóweczki... jak znalazł! I powstał pierwszy komin, a za nim następne, dla moich chłopaków i nie tylko. Osobiście zakochałam się w nich :-) A Wam jak się widzą?


Zrobiłam je z kontrastującą metką z minky i z rozcięciem, wg mnie wyglądają lepiej niż całkiem spięte :) Taki nasz patent.




Uwielbiam go :D


A tu już testowanie nowych kominów w terenie... Ta sesja wymagała od matki :P tyle pracy, że wieczorem czułam się jak koń po westernie... Zgroza... Ale za to wycieczka na Węsiory była bardzo przyjemna ;)

Tu Maksio w "aparatach" :D Model...


Filip wyniuchał dla siebie tym razem komin na minky w dinusie. :)




A Feluś w czachy :) Mój ulubiony wzór.


Moje ulubione zdjęcie z wycieczki na Węsiory..




Model przy kurhanie...



Ustawić ich dobrze i razem, zadanie praktycznie niewykonalne...



Troskliwy kuzyn..






I brodzimy ;)



Matka, umęczona ale szczęśliwa ;)



\
Testowanie kominów przebiegło pomyśnie, dzieci nie marudziły, że nie chcą nosić, a raczej były dumne, że posiadają coś nowego i uszytego przez mamę :) Poza tym tylko, że Maksio bardzo chce mieć nowy szalik na minky, bo jednak pluszowa strona przy szyi jest baaaaardzo przyjemna w dotyku  (a aparaty uszyłam na szarym dresie akurat) :D 
Jedna uwaga tylko. Te kominy, które mają na sobie chłopcy na fotkach, są na amen zaszyte, ale debatowaliśmy w grupie później, że ciężko przechodzą potem przez głowę. Przyznajecie, że może to generować pewne konflikty z dziećmi, które, prawda, są zupełnie niepotrzebne ;) Zdecydowałam, że trzeba je zanapować. Dlatego zakupiłam napownicę - to dla mnie jak krok milowy! Do tej pory korzystałam z pomocy znajomej krawcowej, ale nie było to najlepsze rozwiązanie dla mnie, bo często gęsto była albo niedostępna, albo musiałam długo czekać na zanapowanie (w końcu kilkanaście, czy kilkadziesiąt szaliczków nie napuje się w 5 minut). A tak mogę na bieżąco napować dowolną ilość sztuk, ilekroć zapragnę :D Wypróbowałam i już drugi nap wyszedł idealnie, szarpałam, ile wlezie, i nie odpadają, także - przygodo, trwaj!!! Możecie teraz śmiało w każdej chwili zawołać o szaliczek albo komin do zanapowania - czas realizacji mocno się skrócił :D


Będą dwie napy, żeby rozcięcie pozostało, moim zdaniem fajnie się dzięki temu kominy układają na szyi i ramionach. Poza tym wyróżnia to nasze kominy wśród innych. Jednak, jakby ktoś chciał posiadać możliwość zapięcia komina całkowicie - nie ma problemu, żeby dorobić więcej nap.
Tu zanapowane aparaty - to białe, co widać na fotce, to niestety ślad po rozpruciu, będę musiała coś z tym zrobić. Ale poradzę sobie :D


A tu już seria uszytych kominów, niedługo wrzucę je do nas na facebook https://www.facebook.com/BoginiePrzyMaszynie?ref=hl :) Uszyję też praktycznie każdy, jaki wymyślicie :) Można zamawiać na boginieprzymaszynie@gmail.com :D Mam nadzieję, że się Wam spodobają tak, jak mi i moim chłopakom :D


Pozdrawiam! 

~PaT

17 komentarzy:

  1. O Matko :)
    Maksio MISZCZ modelingu :) A kominy mi się wszystkie podobają, no co robić ;)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. patulek a gdzie te slodkie felusia loczki ,juz po raz drugi jak ogladam zdjecia pomylilam go z filipem .super nowosci!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne :)
    Ile ja tu ciekawych pomysłów widze...
    A chłopcy są do siebie bardzo podobni. Przewijałam zdjęcia po kilka razy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mi się każdy inny wydaje... :D

      Usuń
  4. Moim faworytem jest ten w aparaty, no i ten w ptaszki jest też boski. Gdzieś te czarno-białe przemawiaja do mnie najbardziej :) Rzeczywiście nadają dziecięcemu look'owi ekstrawagancji i o to chyba tutaj właśnie chodzi. Takie zadziorne chłopaki się z nich nagle porobiły ;D
    Z ta napownicą też fantastyczny pomysł. Napy są zdecydowanie praktyczniejsze niż np. rzepy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz nawet pojęcia, jaka szczęśliwa jestem, że nauczyłam się napować i jestem samowystarczalna totalnie. JEDNO WIELKIE UFFF.

      Usuń
    2. To teraz dopiero zapowiada się zawrotne tempo pracy:)))

      Usuń
  5. Super !!! Zazdroszczę napownicy rzeczywiscie ułatwia sprawę !

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie pasuje mi to minky do kominow. Ten z aparatami wygrywa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aparaty są na dresie i ta opcja też mi się podoba :) Ale z minky też są super, moim zdaniem :))

      Usuń
  7. Sa suuuperozajefajero !!!! Ja poprosze 2 sztuczki dla moich bliżniaczek

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja mam pytanko, czy macie gdzies cennik waszych produktow? bardzo mi sie podobaja te kominy i cala reszta cudeniek przez was zrobionych. Jaka jest cena takiego komina? Juz was dodaje do ulubionych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czasem będziemy wrzucać na dawandę czy allegro, chwilowo cennik wyłącznie przez priv :) Boginieprzymaszynie@gmail.com :) Wolimy nie podawać cen w postach. Pozdrawiamy!

      Usuń