sobota, 30 marca 2013

Wielkanocny zawrót głowy

W zasadzie już od świąt Bożego Narodzenia mieliśmy plany na Wielkanoc.  Moi dziadkowie od strony mamy obchodzą 50. rocznicę ślubu i nie chciałam, żeby nas zabrakło na tej szczególnej uroczystości. Niestety, stało się inaczej. W ostatniej chwili, z powodu nagłej choroby naszego synka, jesteśmy zmuszeni zostać w domu. Zaczęłam więc gorączkowe przygotowania do Wielkanocnego śniadania. Chciałam, żeby mimo zmiany planów było wyjątkowo. A w domu gotowe były jedynie pisanki.  Zaopatrzyłam się więc w potrzebne produkty, wyczarowałam babkę cytrynową i sernik. W mieszkaniu roznosi się przyjemny zapach pieczonego ciasta, co niezmiennie kojarzy mi się ze świętami.
Nasi serdeczni sąsiedzi podzielili się z nami święconką. Ogłaszam więc, że święta się odbędą. Chore, gorączkowe, ale klimatyczne i rodzinne.
Tym samym, z okazji pierwszych blogowych świąt Wielkanocnych, życzę wszystkim Boginioczytaczom przede wszystkim zdrowia i spokoju ;-)
m.









A tuż po świętach kocyki z wyjątkową personalizacją. Koniecznie zajrzyjcie!




4 komentarze:

  1. Bardzo ładne pisanki..te kolory , przemawia do mnie ten turkus.. :)
    Życzę wesołych Świąt..i zdrowia przede wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziekuje dla Was tez spokojnach i rodzinnych no i sliczne pisaneczki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wesołych Świąt! I żeby Kuba szybko wyzdrowiał i Was przy okazji nie pozarażał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrówka dla synka i Wesołych Świąt w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń