sobota, 23 lutego 2013

Brand new. Moja własna. Spódnica! vol.1


     O kursie szycia marzyłam od lat. Nie tylko dlatego, że staram się być kreatywna we wszystkim, co robię, ale z ubieraniem się problem miałam od dziecka! Nie pasowało mi nic, co było dostępne w sklepach (jeszcze w czasach, kiedy H&M i ZARA w Polsce nie istniały, chociaż do dziś mam z tym problem :P), dosłownie w każdej rzeczy "coś" bym zmieniła. Tu dodała zamek, tu skróciła, tu wydłużyła, tam zwężyła...  Poza tym, zawsze lubiłam wyglądać inaczej niż wszyscy, nienawidziłam, gdy ktoś z mojego otoczenia miał taką samą rzecz na sobie. W ciucholandach zatem spędzałam długie godziny, wyszukując unikatowe przedmioty. Tak właśnie, powolutku, moja miłość do ubrań, do mody, zmieniała się w prawdziwą pasję. Z czasem przestało mi wystarczać przerabianie ubrań, dodawanie dodatków do gotowych, tworzenie nowych stylizacji. MUSIAŁAM spróbować spełniać swoje ubraniowe zachcianki. I chociaż kurs nie jest tani, a ja mam troje dzieci i od wydawania sporych sum na własne przyjemności jestem jak najdalsza, to czułam, że szycie, kreatywne szycie, może być moją drogą, której od dawna poszukuję.
I tak oto kurs trwa już jakiś czas, coraz więcej szyję, coraz więcej "nowych" rzeczy, a ja uszyłam... spódnicę. Od dawna zapowiadałam jej sesję i oto jest! Moja pierwsza spódnica, uszyta według własnego projektu :))) I choć wiem, że "neony" powoli odchodzą w siną dal, to ja za nimi przepadam - szczególnie w taką zimę, szarą, burą i ponurą, gdy każdy kolor cieszy oko i przypomina o wakacjach nad ciepłym morzem! Uważam, że neonowe akcenty są absolutnie rewelacyjne, szczególnie w połączeniu z szarością, czernią, granatem.
















I jak Wam się podoba? Przyznam, że jestem perfekcjonistką i znalazłabym w niej parę detali, które bym zmieniła, ale ogólny efekt jest satysfakcjonujący :)) Szczególnie, że to mój pierwszy projekt, wykonany od początku do końca własnoręcznie! Powiedzcie, co o tym myślicie? Słusznie zdecydowałam się na kurs?

A już jutro obejrzycie spódnicę Marty :)



~PaT

16 komentarzy:

  1. o mamuśku jaka modelka z Ciebie ..przyćmiewasz wprost genialna spódnice!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. patrysia nie mam slow ,po prostu jestes niesamowita,spodnica najlepsza,aty na tych zdjeciach ...do zjedzenia -MODELKA-pelna geba-icia

    OdpowiedzUsuń
  3. Super spódnica! nie wiem czy jest za duża, bo fajnie spływa z tyłka po prostu :) Kurs -przecież wiesz że Ci zazdroszczę jak nie wiem co, pewnie że warto, choćby dla jednej spódnicy, a przecież uszyjesz jeszcze masę rzeczy. Ja wszystko na pałę robię, tak jak to widzę w głowie mojej, sporadycznie dosłownie, olśni mnie, żeby kuknąć w neta gdzieś. Chciałabym szkolenia. Bosko jest !!!!!!!!!!!!!!!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) No ja osobiście wiem, że kurs jest dobrym pomysłem - tylko ciekawa jestem opinii innych, co myślą o moich ręcznych dziełach ;)) Buziaki! Twoje cuda też są śliczne :) I wyglądają absolutnie profesjonalnie!

      Usuń
  4. No jasne. Dobrze ,że zdecydowałaś się na kurs.
    Brawo !!! Spódnica śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no! Dziewczyno! Rewelacja! :-) Jestem pełna podziwu. Tak trzymaj :-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Patku, swietny projekt a Ty jak zawsze piekna! Uszyjesz mi taka sama, tylko z zapasem na rosnacy brzuszek;)? :***

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń