niedziela, 24 lutego 2013

Brand new. Moja własna. Spódnica! Vol. 2


 Jeszcze nie tak dawno temu okres ciąży wiązał się z totalnym wyłączeniem z tematu bycia modną. Nasze mamy doskonale pamiętają czasy, kiedy musiały zakładać przepastne, workowate sukienki i nieśmiertelne ogrodniczki. Na szczęście w tym temacie nastąpiła rewolucja. Obecnie kobiety w "stanie błogosławionym" mogą swobodnie korzystać z trendów. Dla mnie to niezwykle ważne, bo  mam wrażenie, że ostatnie dwa lata to okres permanentnej ciąży.
Gdy na zajęciach szycia padł temat SPÓDNICA, długo się zastanawiałam, jaki model wybrać. Bardzo istotne było dla mnie po pierwsze, żebym sobie poradziła z zadaniem, po drugie, żebym chciała nosić to, co uszyję. Pamiętając swoje zwyczaje z pierwszej ciąży, wiedziałam, że spódnica z jednej strony musi być obcisła, a jednocześnie nie ograniczająca ruchów. Niezbędny był także elastyczny pas na powiększający się brzuszek. Jednak, co najważniejsze, nie mogła sprawiać, że będę wyglądała na większą, niż w rzeczywistości!
Nie pozostawało mi nic innego, jak uszyć maxi spódnicę. Pomysł tym bardziej wydawał mi się trafiony, że w ubiegłe wakacje nabyłam podobną, nie ciążową, i wprost nie mogłam się od niej oderwać.
Jestem bardzo zadowolona, bo wiosną i latem założę spódnicę niejeden raz, a to mój pierwszy poważny projekt! W przyszłości na pewno zdecyduję się na akcent kolorystyczny, jednak zimowy krajobraz za oknem tym razem zdeterminował mój wybór.











Jak widać, nie tylko ja wpadłam na to, że podobna spódnica w trakcie ciąży będzie niezmiernie komfortowa ;-)



 A tu jeszcze "moda wysoka":




8 komentarzy:

  1. ty wpadlas na pomysl,a moze ktos inny?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny pomysł, myślę, że taka uniwersalna spódnica przyda Ci się nie jeden raz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka Mama jak Ty we wszystkim będzie wyglądać pięknie:) Ale sama spódnica ślicznie wygląda, bardzo wysmukla, a ponieważ ma elastyczny pas, potem będzie z tego ekstra sukienka bez ramiączek-wystarczy przewiązać w pasie np. bajecznie kolorową szarfą-ach, już mi się spodobało :)Super wyszło! A co na to Wasza Pani Ze Szkoły ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to trzeba już Pani Ze Szkoły zapytać ;-) Pani jest bardzo wymagająca, więc pierwsza spódnica jej nie usatysfakcjonuje ;-)))

      Usuń
  4. Wyglądasz pięknie, a spódnica - fantastyczna ! Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń